Komitet Obrony Demokracji

ul. Górczewska 39, 01-144 Warszawa

NIP: 5252649748
KRS 0000604562

tel: 729 052 000
mail: [email protected]




NEWSLETTER

KOD Niepodległości - KOD
10642
post-template-default,single,single-post,postid-10642,single-format-standard,cookies-not-set,eltd-cpt-2.2,ajax_fade,page_not_loaded,,moose-ver-3.3, vertical_menu_with_scroll,smooth_scroll,side_menu_slide_with_content,width_370,fade_push_text_right,transparent_content,grid_1300,blog_installed,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
 

KOD Niepodległości

Mateusz Kijowski


Szanowni Państwo!

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu marszu KOD Niepodległości! Dziękuję Straży Zgromadzenia, Animacji, Kweście, Mediom, obsłudze technicznej, tym, którzy uczestniczyli we wszystkich przygotowaniach, formalnych i technicznych, motoKOD-owi, KOD Kapeli, tym którzy organizowali grupowe przejazdy i tym, którzy przyjechali albo przyszli sami. Dziękuję również wszystkim, którzy wystąpili na scenach.
A nade wszystko dziękuję Piotrowi Wieczorkowi, który nad tym wszystkim czuwał, który koordynował wszystkie działania i ostatecznie spiął wszystko w spójną całość. Nikt nie wie, z jakimi przeciwnościami się zmagał i nadal się zmaga (bo przecież tak, jak przygotowania trwają wiele tygodni, tak i całość prac nie kończy się z odejściem wszystkich spod sceny). Ale wiem, że niewielu z nas umiałoby tak sprawnie i skutecznie zorganizować tak wielkie wydarzenie.
Dziękuję również wszystkim tym, którzy świętowali Narodowe Święto Niepodległości w innych miastach. Dziękuję organizatorom obchodów w Zielonej Górze, Łodzi, Krakowie, Lublinie, Giżycku, Włocławku, Szczecinie, Bydgoszczy, Toruniu i każdej innej miejscowości. Dziękuję Polakom w innych krajach, którzy pamiętali o 11.11. Wiem, że zrobiliście dużo imprez na całym świecie, a KOD po raz pierwszy był obecny w Meksyku.
Aha, jeszcze gratuluję ministrowi Błaszczakowi. Wersja frekwencji na warszawskich marszach, którą wymyślił, była tak odległa od rzeczywistości, że żaden z policjantów stołecznej komendy nie odważył się jej podać i minister musiał sam ogłaszać te „dane”. To się nazywa kreowanie rzeczywistości. Swoją drogą to wspaniałe, że tak niewielka grupa uczestników marszu wrzuciła do puszek kwesty niemal równo sto tysięcy złotych (tak, 100.000 PLN).