Komitet Obrony Demokracji

ul. Górczewska 39, 01-144 Warszawa

NIP: 5252649748
KRS 0000604562

tel: 729 052 000
mail: [email protected]




NEWSLETTER

Wspieramy sędziego Waldemara Żurka - KOD
Komitet Obrony Demokracji, KOD
24781
post-template-default,single,single-post,postid-24781,single-format-standard,eltd-cpt-2.2,ajax_fade,page_not_loaded,,moose-ver-3.4, vertical_menu_with_scroll,smooth_scroll,side_menu_slide_with_content,width_370,fade_push_text_right,transparent_content,grid_1300,blog_installed,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
 

Wspieramy sędziego Waldemara Żurka

10.09.2021 w Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie, odbyła się kolejna rozprawa przeciw Sędziemu Waldemarowi Żurkowi.

Tym razem na rozprawę stawił się Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego – Michał Lasota. Po złożeniu wniosku przez obrońców Waldemara Żurka popartego przez obwinionego oraz przy sprzeciwie Rzecznika Dyscyplinarnego, mając nowe uwarunkowania w postaci orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sąd postanowił odroczyć rozprawę bez określenia terminu kolejnego posiedzenia.

Podkarpacki KOD oraz aktywiści z innych organizacji – Rebelianty Podkarpackie, Obywatele RP, jak zwykle wpierają pana Sędziego w jego drodze na salę rozpraw. Przybyli także rzeszowscy sędziowie.

Sąd Dyscyplinarny Sąd Apelacyjny w Rzeszowie „nie był w stanie wypracować wspólnego stanowiska” w przedmiocie wniosku** i odroczył rozprawę bez wyznaczenia konkretnego terminu.

Skład sądu był 3 osobowy.

Co to za wniosek?

** Obrońcy sędziego adw. Justyna Borucka, adw. Mikołaj Pietrzak i sędzia Maciej Czajka złożyli wniosek o powstrzymanie się sądu od orzekania, ewentualnie zawieszenie postępowania lub przekazanie sprawy Izbie Karnej SN.

**Wniosek uzasadniono ostatnimi orzeczeniami Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Trybunału Praw Człowieka dotyczącymi polskich postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów.

 

O co w ogóle chodzi w tej sprawie? (W tej, bo sędzia Żurek ma wytoczone ok. 11 innych spraw i jest grillowany od 6 lat przez upolitycznioną prokuraturę i szykanowany przez pisowską Izbę Dyscyplinarną, które dokładają wszelkich starań i wydaja ogromne środki z kasy państwowej, aby znaleźć powód do uchylenia immunitetu sędziemu, który otwarcie skrytykował tę władzę).

Chodzi o zarzuty Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Michała Lasoty wobec sędziego Waldemara Żurka o niezapłacenie podatku od czynności cywilnoprawnych w wysokości 820 zł od sprzedaży traktora, co – zdaniem Rzecznika – stanowi „uchybienie godności sędziego”.

Śledztwo z zaangażowaniem prokuratury, CBA, policji i skarbówki trwa już od 5 lat i jest prowadzone mimo, że sam Urząd Skarbowy, po zapoznaniu się ze sprawą, nie domaga się zapłaty podatku.

29 stycznia 2021 r. sędzia Lasota skierował sprawę Waldemara Żurka do Sądu Dyscyplinarnego w Rzeszowie. W jego wniosku sędzia jest już określony jako „obwiniony” o „zlekceważenie obowiązku podatkowego”.

Te 820 zł podatku – spornego zresztą, a dziś przedawnionego – to cały urobek akcji przeciwko sędziemu, do której obecna władza przystąpiła w 2016 r.

Waldemar Żurek był wtedy członkiem Krajowej Rady Sądownictwa i jako jej rzecznik w mediach ostro sprzeciwiał się zamachowi na niezależność KRS (w 2018 r. wbrew konstytucji Sejm przerwał kadencję rady, a władza obsadziła ją swoimi ludźmi, przejmując tym samym kontrolę nad sądownictwem w Polsce).

Agenci sprawdzili sędziego i jego żonę we wszystkich możliwych instytucjach finansowych w Polsce. Łącznie zapytania poszły do ok. 300 podmiotów w Polsce. Nie znaleziono żadnych uchybień, tylko sprawa 44-letniego ciągnika wydawała się niejasna.

Skarbówka nie dopominała się o podatek. Jak się okazało, ciągnik był kupiony na fakturę, co zwalnia z obowiązku płacenia PCC. Nie podlegał też rejestracji jako pojazd. Mimo to rzecznik dyscyplinarny uznał, że sędzia „uchybił godności”.

Sędzia kupił ciągnik za pośrednictwem drwala i sołtysa małej wsi w Bieszczadach. Sołtys doradzał sędziemu. Podpowiedział m.in. zakup traktora do prac ziemnych i do odśnieżania. Sołtys sprowadził używany traktor  za pieniądze, które sędzia przesłał mu na konto. Po roku sędzia się rozmyślił – maszyna okazała się awaryjna i niepotrzebna. Ciągnik odkupił od niego sołtys, który ma firmę zajmującą się wyrębem drzew. Sytuacja, jakich tysiące na rynku  motoryzacyjnym.

Z akt wynika też, że badano, skąd sołtys miał pieniądze na traktor, a skarbówka mocno przetrzepała jego majątek.

Majątki Morawieckiego, Obajtka i innych kacyków idące w miliony pozostają poza wszelką kontrolą. Budowa dwóch wież przez spółkę Srebrna i oszukanie austriackiego biznesmena zapadły w niepamięć, a tu machina państwowa jest uruchomiona w sprawie 820 złotych, o które nawet Urząd Skarbowy się nie upomina.

Jeśli sędzia Żurek zostanie skazany, grozi mu nagana, obcięcie pensji o połowę lub pozbawienie stanowiska. Wyrok skazujący „przyda się” też władzy, jeśli sędzia zostanie uznany winnym w którejś z pozostałych dyscyplinarek. Wtedy może zostać wydalony ze stanu sędziowskiego.

 

tekst opracowała Irena Paterek, więcej w Artykule Gazety Wyborczej
zdjęcia: Jerzy Bednarowicz