Komitet Obrony Demokracji

ul. Górczewska 39, 01-144 Warszawa

NIP: 5252649748
KRS 0000604562

tel: 729 052 000
mail: [email protected]




NEWSLETTER

Odpowiedź na list otwarty do Rektora UW - KOD
15871
post-template-default,single,single-post,postid-15871,single-format-standard,cookies-not-set,eltd-cpt-2.2,ajax_fade,page_not_loaded,,moose-ver-3.3, vertical_menu_with_scroll,smooth_scroll,side_menu_slide_with_content,width_370,fade_push_text_right,transparent_content,grid_1300,blog_installed,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
 

Odpowiedź na list otwarty do Rektora UW

Odpowiedź na list otwarty Krzysztofa Łozińskiego do Rektora UW
Rzecznik prasowy Uniwersytetu Warszawskiego:
Szanowny Panie,
Ponieważ Rektor Uniwersytetu jest w tej chwili zagranicą (z utrudnionym dostępem do poczty), a byłoby niedobrze, gdyby musiał Pan dłużej czekać na odpowiedź, dlatego pozwalam sobie odpowiedzieć na Pana wiadomość.
Władzom UW zależy, by wydarzenia organizowane na Uniwersytecie różniły się od spotkań odbywających się w innych miejscach i by miały one charakter akademicki. Spotkania z udziałem przedstawicieli partii politycznych i organizacji o takim charakterze odbywają się według ustalonych reguł. Gdy organizacje studenckie przygotowują spotkania tego typu, prosimy je, by do współprowadzenia zaprosiły pracowników akademickich, którzy z pozycji naukowych będą mogli się odnieść do dyskutowanych zagadnień.
W przypadku spotkania o którym Pan pisze, to oczekiwanie nie zostało spełnione, dlatego osoba decydująca o udostępnieniu sali zdecydowała się na jego odwołanie.
Niezręcznością był fakt, że informację zwrotną organizatorzy dostali od UW tak późno i że powody odwołania spotkania zostały podane w takiej formie. Zapewniam jednak, że te same reguły obowiązują na UW w stosunku do wszystkich stron politycznego sporu.
Jeśli zaś chodzi o rzekomą „działalność organizacji neofaszystowskich i rasistowskich” na Uniwersytecie, to pragnę Pana poinformować, że organizacje studenckie – koła naukowe i artystyczne i inne organizacje – podlegają na uczelni rejestracji.
Jest oczywistym, że nikt nie wydałby zgody na działanie tu organizacji, które kierują się uprzedzeniami wobec osób innych ras i narodowości.
Zdarzył się na Uniwersytecie ostatnio incydent z rozłożeniem w jednym z budynków ulotek, które zawierały treści faszystowskie, ale po 1) nie zostały one rozłożone przez żadną oficjalną organizację studencką, 2) sprawę tę rektor UW zgłosił do prokuratury.
Wspomniał Pan także o rocznicy Marca 1968. Mamy nadzieję, że zechce Pan wziąć udział w obchodach na Uniwersytecie.
Program wydarzeń jest dostępny na stronie: https://www.uw.edu.pl/50-rocznica-marca-68-plan-uroczystosci/
Senat UW przyjął też w mijającym tygodniu uchwałę dotycząca wydarzeń sprzed 50 lat: https://www.uw.edu.pl/uchwala-w-sprawie-marca-68/
Uniwersytet nie zrezygnował i nie rezygnuje ze swojej misji publicznej.
Z poważaniem
Anna Korzekwa-Józefowicz
Pełnomocnik Rektora ds. komunikacji
Rzecznik prasowy Uniwersytetu
 
Odpowiedź Krzysztofa Łozińskiego, przewodniczącego KOD:
Szanowna Pani Rzecznik,
Przykro mi, ale muszę się nie zgodzić z niektórymi stwierdzeniami. Komitet Obrony Demokracji nie jest partią polityczną, nie ma zamiaru walczyć o władzę i nie jest „stroną politycznego sporu”. Jest organizacją zajmującą się obroną demokracji, państwa prawnego i praw człowieka. Jest ruchem podobnym do takich organizacji jak Amnesty International czy Fundacji Helsińska, a więc organizacji broniących ludzi i zasad przed każdym, kto tym wartościom zagraża.
Wiem, że rządzący uruchomili wielką kampanię propagandową, by przedstawić nas jako byłych komunistów, którzy utracili władzę i chcą ją odzyskać, ale są to kłamstwa. Większość członków KOD wywodzi się z pierwszej „Solidarności” lat 1980-81 i żadnej władzy nigdy nie sprawowała. To są ludzie, którzy zjednoczyli się w imię wartości, a nie celu politycznego.
Rozumiałbym neutralność polityczną uczelni i środowisk naukowych w normalnej sytuacji w kraju, ale trudno ją zaakceptować w sytuacji, gdy następuje demolowanie instytucji państwa prawnego i zmiana ustroju z demokratycznego na brunatną dyktaturę, w sytuacji, gdy rosnąca izolacja Polski w Unii Europejskiej i w świecie, zaczyna już zagrażać naszej niepodległości. To trochę przypomina neutralność przechodniów, gdy na ulicy kogoś biją i z tym się pogodzić nie mogę.
Pisze Pani, że na Uniwersytecie nie działają organizacje neofaszystowskie i rasistowskie, bo takie organizacje nie są na uczelni rejestrowane. Są jednak rejestrowane gdzie indziej i działają wśród studentów, o czym już nie raz dowiadywaliśmy się z mediów. Szczególnie niepokoi ich popularność na wydziałach Prawa, Historii i Nauk Politycznych, a także brak reakcji na to władz uczelni. Sytuacja szkolenia ludzi o faszystowskich przekonaniach na przyszłych sędziów i polityków musi budzić niepokój.
Uchwały Senatu i uroczyste obchody nie zastąpią realnych działań przeciw narastającym nastrojom rasistowskim i ksenofobicznym wśród studentów.
Proszę zrozumieć, że nie jestem przeciwnikiem władz uczelni, ale absolwentem, który pomimo upływu wielu lat nadal się z uczelnią identyfikuje i martwi go, jeśli na niej coś się źle dzieje.
Z poważaniem
Krzysztof Łoziński
Przewodniczący Komitetu Obrony Demokracji