Komitet Obrony Demokracji

ul. Górczewska 39, 01-144 Warszawa

NIP: 5252649748
KRS 0000604562

tel: 729 052 000
mail: [email protected]




NEWSLETTER

Kłamstwo jedwabieńskie - KOD
10961
post-template-default,single,single-post,postid-10961,single-format-standard,cookies-not-set,eltd-cpt-2.2,ajax_fade,page_not_loaded,,moose-ver-3.3, vertical_menu_with_scroll,smooth_scroll,side_menu_slide_with_content,width_370,fade_push_text_right,transparent_content,grid_1300,blog_installed,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
 

Kłamstwo jedwabieńskie

Każde państwo i każdy naród ma w swoich dziejach karty chwalebne i karty podłe. Tymi pierwszymi należy się chełpić, a tych drugich dla równowagi wstydzić. Na tym polega dojrzałość społeczna, aby widzieć siebie realnie bez potrzeby kłamliwego wybielania.

Przemysław Wiszniewski

Owe ciemne karty są potrzebne bowiem jako ostrzeżenie i deklaracja „nigdy więcej”. Ich ukrywanie jest dowodem słabości i kompleksów. Profesor Jan Tomasz Gross nazywa rzecz po imieniu:
„Wariaci rozbijają polskie państwo na wszystkie możliwe strony. Nadchodzi także rewizja historii najnowszej. Ten nowy reżim przemyślał sobie dotychczasowe doświadczenia, więc będzie chciał kontrolować to, co jest, i to, co będzie. Żeby to zrobić, trzeba zawładnąć również tym, co było – a Jedwabne to jest właśnie część publicznej i dobrze widocznej historii. I to część bardzo przykra, bo psuje tę szlachetną, wspaniałą wizję Polski, która ma być promowana za ok. 100 mln zł na całym świecie. Najlepiej więc, by sprawa Jedwabnego po prostu zniknęła”.
A oto oficjalny komunikat z zakończonego w 2002 roku IPN-owskiego śledztwa: „Polska ludność cywilna odegrała decydującą rolę w zbrodni w Jedwabnem – stwierdził prokurator Radosław Ignatiew z Instytutu Pamięci Narodowej. Rolą niemieckich żołnierzy było inicjowanie i zachęcanie do pogromu, ale to Polacy 10 lipca 1941 r. zabili około 350 osób pochodzenia żydowskiego. Liczba 1600 ofiar, podana przez Jana Grossa w książce „Sąsiedzi”, nie została potwierdzona. W mordzie brało udział około 40 mężczyzn z Jedwabnego i okolic”.
Andrzej Duda w rocznicę pogromu kieleckiego ogłosił:
„W trakcie pogromu wojsko, policja i UB zachowały się w bestialski sposób, bo to wojsko i milicja pierwsze otworzyły ogień i ludzie ginęli od ich kul. Wymiar społeczny dlatego, że atakowali również ludzie i kielczanie. Nie ma usprawiedliwienia dla takiego zachowania”. Pamiętamy jednak, jak w trakcie kampanii prezydenckiej wytknął swojemu rywalowi, prezydentowi Komorowskiemu list, co zresztą niestety przysporzyło mu popularności…
Ostatnio partia rządząca forsuje jedynie słuszną politykę historyczną, której zasadą jest zakłamywanie niezbyt chwalebnych kart historii, w tym mordu w Jedwabnem, który jest przypadkiem całej serii analogicznych: „Obecnie wiemy też, że do równie krwawych zajść doszło w sąsiednim Radziłowie i Wąsoczu, a w dalszych kilkunastu miejscowościach Polacy czynnie pomagali Niemcom w akcjach likwidacyjnych”.
„Pamięcią negatywną jest natomiast ta, która spojrzenie umysłu i serca obsesyjnie koncentruje na złu, zwłaszcza popełnionym przez innych” – powiedział ostatnio papież Franciszek. Dodajmy, że ta pamięć w kontekście zakłamywania Jedwabnego ma również tę drugą stronę, czyli amnezję w stosunku do krzywd popełnionych przez własny naród.
Przedstawiciele władz PiS-owskich, minister Zalewska, czy nowo powołany szef IPN-u, pan Szarek, ku zgorszeniu cywilizowanego świata, gorliwie poddają w wątpliwość polskie sprawstwo mordu w Jedwabnem, wbrew ustaleniom śledztwa IPN.
Dzięki Tamarze Olszewskiej, KOD-erce, dowiedziałem się, że oprócz dr Ewy Kurek, min. Anny Zalewskiej i prezesa IPN Jarosława Szarka, także inne osoby podjęły się zbożnego dzieła wybielania mrocznych kart polskiej historii:
„Nerwy puściły Małgorzacie Sołtysiak, wiceprezesce Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego. Ostro podpadli jej Duda i Szydło, którzy podczas obchodów rocznicy pogromu kieleckiego, potępili antysemityzm i ostro wypowiedzieli się przeciwko rasizmowi. Polak antysemita? Polak rasista? Co za bzdury. Za pogrom odpowiadają Sowieci, Żydzi są źli i tyle w temacie. Patrzy więc teraz podejrzliwym oczkiem na prezydenta i premier. Może dostrzegła w nich element żydowskiego spisku, który chce zniszczyć Polskę? Teraz biegiem złoży wniosek do IPN, by wyprostować kłamstwo kieleckie i będzie czuwać nad Ojczyzną wolną od Żydów i innych złych nacji. I tak trzymaj dobra kobieto, prezes ci to wynagrodzi.”
Zapraszam do wysłuchania wypowiedzi prof. Jacka Leociaka z Instytutu Badań Literackich PAN oraz Centrum Badań nad Zagładą Żydów na temat obecnej władzy PiS-u, której populistyczne zabiegi propagandowe niweczą wieloletni wysiłek zmian mentalnościowych w Polsce, zwłaszcza w odniesieniu do najnowszej historii Polski.
Pretekstem do rozmowy był list-protest Centrum Badań nad Zagładą Żydów, którego sygnatariusze napisali m.in., że „szokujące słowa o mordzie w Jedwabnem kompromitują Polskę”.
O nacjonalizmie, nierzeczywistości i „polityce historycznej” PiS-u mówi prof. Jacek Leociak


Jacek LeonciakJacek Leociak – historyk literatury, prof. dr hab., Pracownia Poetyki Teoretycznej Instytutu Badań Literackich PAN, kierownik Zespołu Badań nad Literaturą Zagłady IBL PAN, Centrum Badań nad Zagładą Żydów przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN.