Komitet Obrony Demokracji

ul. Górczewska 39, 01-144 Warszawa

NIP: 5252649748
KRS 0000604562

tel: 729 052 000
mail: [email protected]




NEWSLETTER

Dlaczego znów pójdę w sobotę - KOD
1945
post-template-default,single,single-post,postid-1945,single-format-standard,cookies-not-set,eltd-cpt-2.2,ajax_fade,page_not_loaded,,moose-ver-3.3, vertical_menu_with_scroll,smooth_scroll,side_menu_slide_with_content,width_370,fade_push_text_right,transparent_content,grid_1300,blog_installed,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
 

Dlaczego znów pójdę w sobotę

Dlaczego znów pójdę w sobotę
Dorota Reczek

Marsz 12 grudnia to był powiew świeżości, który przywracał nadzieję. Był spotkaniem z ludźmi, z którymi porozumienie jest możliwe, bo mają te same pryncypia i podobną wrażliwość na wspólne sprawy, podzielają te same wartości. Rozważają różne racje, a nie jedyną słuszną. Są dla siebie życzliwi i przyszli z własnej woli.
W najbliższą sobotę pójdę więc znowu, bo chcę się znaleźć wśród ludzi, którym nie jest wstyd za Polskę, lecz im na Polsce zależy. Pójdę, bo chcę żyć w pełni demokratycznym i praworządnym kraju, w którym konstytucja jest szanowana i nie doprowadza się do konstytucyjnych kryzysów, niszcząc przy tym jednostki, które prawa strzegą. I dlatego, że rozumiem słowa „ostateczny” i „niezwłocznie”. Wolę ewolucję od rewolucji i kompromis od konfliktu, siłę argumentów od fizycznej, dialog od wyłączania mikrofonu. Będę pod Sejmem, bo chcę patrzeć przed siebie, a nie jątrzyć i rozdrapywać rany za krzywdy prawdziwe lub urojone, chcę wyciągać wnioski, a nie karać innych. I także dlatego, że warto skorzystać ze wzrostu PKB o 3,8%. Będę tam, bo chcę sama zadbać o moje swobody i prawa obywatelskie, o wolność słowa, nad którą nie ma powodu odprawiać egzorcyzmów. Także dlatego, że nie boleję nad ludźmi, którzy szukają własnego miejsca – świat to oferta, a nie miejsce emigracji, a bycie Europejczykiem brzmi dumnie i nie chcę zostać z tego kręgu wykluczona.
Pójdę w sobotę, bo warto być przyzwoitym, bo to moja sprawa i nikt tego za mnie nie zrobi. W końcu, bo wolę prawdziwie dobrą zmianę od nocnej.