10 lat KOD-u, 1 rok Młodzieżowego KOD-u
Spójrzmy na zdjęcia z demonstracji w obronie demokracji. Ilu zobaczyliście tam młodych ludzi? Niewielu? Jeżeli dostrzegliście jakiegoś młodego, to macie sokoli wzrok. Prawdą jest, że starsze pokolenia zaniedbały budowanie w młodych postaw obywatelskich.
Czy młodych cokolwiek obchodzi praworządność? Sporadycznie. Jest to wynikiem zniechęcenia młodych. O kształtowaniu polityki decydują 70-letni politycy, na których głosują 70-letni wyborcy.
Jako Młodzieżowy Komitet Obrony demokracji, w naszych działaniach, nie stoimy jedynie na straży demokracji. Chcemy pokazać młodym, że nasze poglądy, postulaty, nasz punkt widzenia na kształtowanie się społeczeństwa ma znaczenie. Chcemy wyrwać młodzież z chocholego tańca i pozwolić jej układać nuty w ten sposób, w jaki uważa za stosowne. Nie możemy sobie pozwolić, aby całość dyskursu politycznego zamykała się w potyczkach emerytów. To my będziemy budować przyszłość. Trzeba nam dać nie tylko narzędzia, ale i nauczyć nas, w jaki sposób z nich korzystać we właściwym celu. Nie wystarczy pozostawić po sobie dziedzictwa KOR-u, Solidarności czy KOD-u. Należy zbudować ducha wolności, który będzie tętnił w młodych umysłach. A nic lepiej nie kształci niż doświadczenie. Dlatego pozwólcie młodym działać, doceniajcie ich i bądźcie otwarci na dialog.
10 rok istnienia KOD-u jest wielkim świętem, ale nie możemy podczas niego zapomnieć o jego najmłodszej części, obchodzącej swoje pierwsze urodziny. To właśnie Młodzieżowy KOD, struktura napędzająca młodzież do budowania wspólnej przyszłości w duchu demokratycznym, ale także do krytycznego spojrzenia na problemy teraźniejszości, ponieważ mówienie, że młodzi są przyszłością, odsuwa w czasie nasze działania.
Owszem, to my kiedyś zajmiemy miejsca przy sterach, ale młodzi już działają. Młodzi są teraźniejszością.
Bartłomiej Kowalczyk


